Tofu chrupiące z airfryera
Cienka warstwa skrobi daje tofu chrupiące brzegi. Sos sojowy i wędzona papryka robią resztę. Dorzuć kostki do ryżu, sałatki albo zjedz prosto z miseczki.
Prosto, roślinnie i ze smakiem.
Tofu z supermarketu wygląda niepozornie: jasna kostka, trochę płynu, krótka lista składników. Łatwo potraktować je jak nowy produkt wymyślony dla osób, które nie jedzą mięsa. Tymczasem za tym opakowaniem stoi znacznie dłuższa historia. Zaczyna się w Chinach, prowadzi przez różne kuchnie Azji i wcale nie sprowadza się do zastępowania kotleta.
Nie znamy jednak dokładnej daty wynalezienia tofu ani nazwiska człowieka, który pierwszy je przygotował. To dobry moment, żeby oddzielić apetyczną legendę od udokumentowanej historii. Brak jednej efektownej odpowiedzi niczego temu składnikowi nie odbiera. Przeciwnie, zostawia miejsce na opowieść o jedzeniu rozwijanym przez pokolenia, a nie jednym genialnym olśnieniu nad garnkiem.

Aktualizacja:
Badacze historii soi William Shurtleff i Akiko Aoyagi wskazują Chiny jako miejsce pochodzenia tofu. W swoim opracowaniu omawiają wzmiankę o doufu w tekście z X wieku. To świadectwo znajomości produktu, nie dowód, że powstał właśnie wtedy. Jedzenie bywa przygotowywane długo przed pojawieniem się jego nazwy w zachowanych dokumentach.
To rozróżnienie przydaje się przy czytaniu kulinarnych historii. Najstarsza odnaleziona wzmianka, przypuszczalny początek i opowieść o wynalazcy to trzy różne rzeczy. Jeśli ktoś podaje jeden konkretny rok narodzin tofu bez wyjaśnienia, skąd go zna, warto zajrzeć do źródła zamiast powtarzać atrakcyjną datę.
Źródła do tej części: William Shurtleff i Akiko Aoyagi, Soyinfo Center: History of Tofu
Popularna opowieść przypisuje wynalezienie tofu Liu Anowi, władcy Huainan żyjącemu w II wieku p.n.e. Shurtleff i Aoyagi zwracają jednak uwagę na brak odpowiednich wczesnych świadectw. Związek jego imienia z tofu pojawia się znacznie później. Nie ma więc podstaw, żeby przedstawiać tę historię jako potwierdzony przebieg wydarzeń.
Legenda dobrze się opowiada, bo daje produktowi bohatera i początek. Historia codziennego jedzenia rzadko jest tak uporządkowana. Możemy ją przytoczyć właśnie jako legendę, ale nie dopisywać szczegółów o przypadkowo rozsypanej soli czy udanym eksperymencie, jakby ktoś zanotował je przy kuchennym stole.
Źródła do tej części: William Shurtleff i Akiko Aoyagi, Soyinfo Center: History of Tofu
Japońskie ministerstwo rolnictwa opisuje tofu jako produkt przybyły z Chin, prawdopodobnie wraz z kulturą buddyjską w okresie Nara. Początkowo wiązało się z kuchnią elit i świątyń, a w okresie Edo rozpowszechniło się wśród szerszej części społeczeństwa. To długi proces, nie pojedynczy moment zmiany menu.
Sama nazwa tofu jest japońska; chińskie określenie to doufu. Dla osoby kupującej pierwszą kostkę nazwa wyjaśnia jednak niewiele. Dopiero po otwarciu opakowania widać, czy produkt jest zwarty, czy delikatnie drży na łyżce. Jedno słowo obejmuje składniki, które w garnku zachowują się zupełnie inaczej.
Źródła do tej części: Japońskie Ministerstwo Rolnictwa: tradycyjne produkty z soi i tofu · William Shurtleff i Akiko Aoyagi, Soyinfo Center: History of Tofu
Tofu powstaje przez ścinanie płynu uzyskanego z soi. Dalsza obróbka wpływa na konsystencję: japońskie momen jest prasowane, a jedwabiste kinugoshi powstaje bez takiego odciskania. Ministerstwo wymienia również smażone aburaage i atsuage oraz suszone po zamrożeniu kori-dofu. To więcej niż jedna kostka w różnych marynatach.
Z kuchennego punktu widzenia ta różnorodność jest najciekawsza. Delikatny produkt można podać w sosie, a zwarty pokroić i zrumienić. Nie trzeba udowadniać, że każde tofu da się usmażyć tak samo. Jeśli planujesz konkretny obiad, zacznij od porównania rodzajów tofu, dopiero potem wybierz przepis.
Źródła do tej części: Japońskie Ministerstwo Rolnictwa: tradycyjne produkty z soi i tofu
Japońskie stowarzyszenie producentów opisuje rozwój tofu ścinanego w opakowaniu w latach sześćdziesiątych XX wieku. Zmiany pojemników i technologii pomagały uzyskać bardziej powtarzalny produkt, pasujący do rozwoju sprzedaży w supermarketach. Historia jedzenia obejmuje więc również transport i zakupy, nie tylko same receptury.
Dziś przed kupieniem kostki zajrzyj na etykietę. Nazwa naturalne mówi o smaku, ale nie wyjaśnia całej konsystencji. Miękkie i zwarte tofu wymagają innego traktowania. Wielowiekowa tradycja nie zwalnia też z przestrzegania warunków przechowywania konkretnego produktu.
Źródła do tej części: Japanese Tofu Association: rozwój tofu pakowanego
Na początek spróbuj tofu w sosie orzechowym. Sos nadaje mu wyraźny smak, a ryż lub warzywa uzupełniają posiłek. Jeśli bardziej ciekawi cię rumiana powierzchnia, wybierz chrupiące tofu z airfryera. To dwa współczesne zastosowania, nie rekonstrukcje dawnych azjatyckich potraw.
Można lubić tofu za łagodność, miękkość albo za to, jak wypada obok mocniejszego sosu. Nie musi za każdym razem zdawać egzaminu z podobieństwa do kurczaka. Potraktuj je jak osobny składnik, tak samo jak traktujesz bakłażan czy pieczarki: wybierz technikę, dopraw i sprawdź, w jakiej postaci smakuje ci najbardziej.
Jego pochodzenie wiąże się z Chinami. Japonia rozwinęła własne tradycje przygotowania i podawania tofu, a używana u nas nazwa jest japońska. Nie znamy pewnej daty wynalezienia produktu.
Nie warto opisywać całej jego historii współczesną kategorią zamiennika. W kuchniach azjatyckich ma własne zastosowania i rozmaite formy. W domowym gotowaniu również można traktować je jako samodzielny składnik.
Więcej tekstów w dziale Z kuchennego pamiętnika.